"Festung Breslau", Marek Krajewski

Okładka książki "Festung Breslau"

Czwarta część opowieści o Eberhardzie Mocku przyniosła znaczną zmianę scenerii. Akcja nie rozgrywa się już w cichych miejskich zakamarkach – tym razem dookoła szaleje wojna, Festung Breslau zaś staje w ogniu pod naporem radzieckiej artylerii. Mock prowadzi nieoficjalne śledztwo w sprawie zabójstwa pasierbicy znanej antyfaszystki, musi przy tym nieustannie wybierać pomiędzy zapewnieniem swojej żonie bezpieczeństwa, a kontynuowaniem dochodzenia. Przemierza kilometry podziemnych korytarzy, co krok ocierając się o śmierć.

Z powieścią tą wiązałem wielkie nadzieje, jednak w większości się zawiodłem. Fabuła nie wciągnęła mnie za bardzo, zabrakło tej "iskry" znanej z poprzednich części. Nie przekonały mnie też realia przedstawione przez autora, nie tak wyobrażam sobie śledztwo prowadzone w okowach radzieckiego natarcia. Może to tylko moja odosobniona opinia, ale nie potrafię wyrazić się o Festung Breslau w superlatywach. Książkę poleciłbym głównie miłośnikom serii, którzy i tak są zbyt ciekawi jej treści, żeby ją przegapić.

Tytuł książki: 
Festung Breslau
Autorzy: 
Marek 
Krajewski

Komentarze