"Breslau forever", Andrzej Ziemiański

Okładka książki

Postanowiłem ostatnio sięgnąć po kolejną książkę z pogranicza fantastyki, historii i kryminału – powieść „Breslau Forever” autorstwa Andrzeja Ziemiańskiego. Jest to opowieść o mrocznej serii zabójstw, które zdarzyły się na przestrzeni wieku w trzech różnych realiach politycznych – w nazistowskich Niemczech, świeżo wyzwolonym Wrocławiu i III Rzeczypospolitej. Tajemniczą zagadkę starają się rozwiązać niemieccy policjanci, ludowa milicja i współczesny as kryminalistyki,  Sławek Staszewski.

Na początek opowiem o tym, czym książka zachwyca. A jest to na pewno narracja, przeskakująca co chwilę w czasie do kolejnych epok i kolejnych bohaterów, których losy splatają się w niespotykany sposób i sprawiają, że cała historia zatacza koło. Andrzej Ziemiański w ciekawy sposób przeprowadza czytelnika przez meandry intrygi i nie pozwala mu choćby na chwilę odwrócić uwagi w swoją stronę.

Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że fabuła jest zdecydowanie równią pochyłą, pod koniec staje się już mniej interesująca i widać, że autorowi zabrakło pomysłów na doprowadzenie jej do finału. Przebolałbym ten fakt, gdyby nie jeszcze jedna irytująca kwestia – mocne przerysowanie różnych motywów i postaci. Tak oto Sławek Staszewski z pensji policjanta prowadzi życie godne co najmniej Jamesa Bonda, pochłaniając przy tym hektolitry wódki i otaczając się gadżetami wartymi – jak na rok 2006 –  fortunę. Kolejny z bohaterów, Wasiak, to głupi i prostacki milicjant, awansowany wskutek wiernej służby u towarzyszy ze wschodu. Przypomina znane z ustnych przekazów postacie nieokrzesanych Rosjan, którzy przybywszy z Armią Czerwoną na tereny Niemiec smarowali kanapki trofiejną pastą do butów, i nawet im smakowało. Ostatni policjant badający sprawę morderstw to Kuger z brunatnego Breslau, który w starciu z Polakami na Śląsku stracił rękę. Od tej pory panicznie boi się naszych rodaków i zwiastuje co drugie zdanie rychły koniec III Rzeszy. Wszystko to sprawia wrażenie nieograniczonej przesady.

Ale mimo wszystko – fanom gatunku się spodoba. Osoby myślące zbyt racjonalnie niech lepiej nie szargają sobie nerwów :-).

Tytuł książki: 
Breslau Forever
Autorzy: 
Andrzej 
Ziemiański

Komentarze